A przypomniałam sobie, akceptujemy rozwody i antykoncepcję
Dobranoc For
Dobranoc For
Spoko Slade, tylko u nas nie chrzci się dzieci xD Każdy ma prawo wyboru wiary
Muszę już zmykać. Dobranoc wszystkim!
Ale uroczystość sama w sobie fajna
Nie obraź się Rachela, ale przypomniało mi się to https://www.youtu...dftbYqA_VQ
Nie zwracajcie uwagi na zachowanie pastora, każdy jest inny. Jedni bardziej charyzmatyczni, inni mniej
https://youtu.be/... Dla zobrazowania gdyby ktoś chciał zobaczyć to od 0:45 do 1:40 , mój wyglądał podobnie <3 LGBT? Raczej nie ma protestantów LGBT, ale nie tępimy takich osób. Z chęcią wpuszczamy ich do naszej wspólnoty, nie są źli, nie są gorsi. Oczywiście Bóg nakazał aby to kobieta i mężczyzna tworzyli związki, ale my mamy przede wszystkim KOCHAĆ drugiego człowieka
To teraz ja mam pytanie i z góry mówię - nie mam na celu obrazić niczyich uczuć. Mianowicie: jaki protestanci maja stosunek do środowiska LGBT?
Wow, nie miałam pojęcia, że to tak wygląda. Każdego dnia uczymy się czegoś nowego
chciałabym to zobaczyć na żywo, z pewnością musi to być niesamowite przeżycie
Faktycznie piękna ta uroczystość. Człowiek nawet nie wie że takie rzeczy dzieją się obok niego
Ja się podzieliłam. Potem zespół zborowy (nie many organów, jest normalnie perkusja, gitary i keyboard), gra pieśń a my ustawiamy się do wejścia, pastor wchodzi z pierwszą osobą, pyta czy wierzysz że Jezus umarł za twoje grzechy, czy Go kochasz itp, odpowiadasz twierdząco i na podstawie tego wyznania pastor zanurza cię w wodzie. Potem bracie Cię wyprowadzają i idziesz się suszyć, przebrać, siostry czekają z ręcznikami i suszarkami. Po każdej osobie odśpiewywany jest wers jakiejś pieśni. Jak już katechumeni się ogarną, wracają na czytanie Pisma. Potem modlitwa i idziemy do innego pomieszczenia gdzie ciocie przynoszą ciasta, jedzenie napoje. Popołudnie spędzamy w swoim towarzystwie. To wielkie święto w zborze. Katechumeni dostają świadectwo chrztu i jakieś upominki, ale to nie jest najważniejsze
Właśnie, ja nie mówię, że w kościele katolickim nie ma Boga , tylko moim zdaniem tam tradycja świecka i episkopat biorą górę, dlatego jestem tu i mi dobrze. Powiem Wam tylko, odnośnie tych demonów przeszłości, nikt tak życia nie potrafi niszczyć jak własna rodzina. Rozwiedli się i było mi przykro, ale wydarzenia przed tym rozwodem były zdecydowanie gorsze. Jasne, chętnie opowiem o chrzcie. Pastor, widząc moją obecność i przeżywane na nabożeństwach emocje (byłam niby gościem, ale zaznajomiłam się już z ciociami i wujkami), sam mi zaproponował chrzest. Chrzest chrześcijański to wg Bibilii wyznanie wiary i porzucenie starego życia na cześć życia z Bogiem. Zaprosili mnie więc na rozmowę o moim nawróceniu. Opowiedziałam, poryczałam się, nieważne xd . W ten piękny dzień byłam odziana w białą suknię, katechumeni, czyli ci co będą się moczyć, siedzą na przodzie. W głównej części stoi taki "basen" wypełniony wodą. Śpiewamy pieśni, potem dzielimy się swoimi historiami jak chcemy (ciąg dalszy
Ciekawi mnie (jeśli oczywiście mogę spytać), jak wyglądał sam chrzest?
Żeby być sprawiedliwym - każda wiara potrafi brzmieć dobrze, jeśli przedstawia ją osoba, która wierzy w to, co mówi. Najważniejsze jest to, że Racheli jest dobrze z jej przekonaniami i nie ma co się licytować, które wyznanie jest lepsiejsze 
Dobranoc Kibo 
Dobranoc, Kibo! 
Na razie Kibo
Kruci fajna ta Wasza wiara
tym czasem ja spadam spać,
do jutra