Czyli masz trochę spokoju psychicznego, to dobrze. Może nie powinnam pytać, ale obserwujesz u siebie jakieś negatywne skutki tych wszystkich doświadczeń? Wspominałeś o obojętności i odstawieniu
Ojciec miesiąc temu się wyprowadził i tylko czasem nas odwiedza więc essa. Dziwne że osoby, które powinny dawać nam przykład tak się zachowują. Ojciec wie coś o kibolach, bo jest ochroniarzem i zdarzało mu się ochraniać mecze. Widział ich w akcji i tym bardziej dziwiła mnie jego postawa w tamtej sprawie
Kibole to jest dopiero łobuzerka
Naprawdę bardzo mi przykro, toksyczni ludzie potrafią zniszczyć życie
. Nie ma usprawiedliwienia dla przestępstwa, chyba, że niepoczytalnosc lub obrona własna
Nawet "usprawiedliwiał" kiboli po tych wydarzeniach w Białymstoku
A spróbuj z takim wejść w dyskusję to żyć się odechciewa. Niedawno wspominałem, że mój ojciec to toksyczna osoba. Takie poglądy też wyznawał
Zgadzam się. Przeczytałam kiedyś, jak katolik napisał, iż wszystkich gejów spaliłby w Auschwitz..katolik...takie rzeczy..."wierzący".. głowa mnie od tego rozbolała
Dokładnie masz rację, chociaż Maryja z tęczową aureolą wyglądała przynajmniej estetycznie. Kluczem do polepszenia naszego życia jest wzajemny szacunek bez względu w co kto wierzy, lub nieni jakie ma poglądy. Czasem jak czytam komentarze dorosłych, starszych ode mnie, to łapię się za głowę, bo tyle tam jadu i nienawiści. A najbardziej przerażąjące jest to że tych komentarzy nie piszą jakieś Sebixy, tylko mężowie, ojcowie, dziadkowie, matki, babcie. Mam nadzieję że nasze pokolenie to zmieni
A ja powiem tak, nawet jeśli te ideologie nie są zgodne z tym co ja wyznaję, ja nie mam żadnego prawa potępiać, izolować i nienawidzić. Mogę rozmawiać, okazywać moje wartości w ten pozytywny sposób. Nie popieram żadnych stref wolnych od lgbt, nie popieram też tęczowych przeróbek figurek, popieram antyhejt. Ludzie, żyjemy tu razem. Co do molestowania przez księży, u nas celibatu nie ma. To molestowanie to wynaturzenie spowodowane niewłaściwym trybem życia ( brak kontaktów z płcią przeciwną, brak jako takiej pracy). Pomijając fakt, że 2 mld idzie z naszego budżetu na kościół katolicki i ŻADNE inne wyznania nie są finansowane. Księża nie płacą podatków.
No wiesz, prawicowe media chcą od razu nakierować na "właściwą" odpowiedź
Swoją drogą on tak na siłę pytał xd
Przypomniał mi się ten wywiad. Światopogląd tej pani jest godny pochwały https://www.youtu...T8uiKZ83QU
A brat? Ma 11 lat i też jakoś sie tym nie przejmuje. Ale kiedyś była sytuacja gdzie swój ateizm musiałem schować do kieszeni. To była komunia brata. Musiałem być na mszy, bo czego sie dla brata nie robi
Ich problem polega na tym, że zamiast właśnie okazać drugiemu miłość i to jaki Bóg jest dobry, oni piętnują, sieją nienawiść (strefy wolne od lgbt - matko droga...), zupełnie nie po chrześcijańsku
Naturalnie. Ja akceptuję że mama jest religijna i nie staram się jej wmawiać że jej wiara jest błędna, a ona nie nie próbuje mnie nawracać. Czasami rozmawiamy kulturalnie o wierze gdzie mówimy o naszych spojrzeniach na różne jej aspekty
Więc poniekąd wiem co czujesz
Nieprawda. Niejeden ateista ma więcej wartości od niedzielnego katolika... i jak oni znoszą Twój ateizm?
Ludzie są niedoinformowani. U mnie to nikt poza mamą i młodszym bratem nie wie że nie wierzę. Często spotykam się z opinią że ateiści nie mają uczuć, nie potrafią kochać i nie mają moralności
Fajnie to słyszeć, niestety nie cała rodzina zaakceptowała to. Wiesz, zaczęłam być sekciarą itp, ludzie nas często ze Świadkami mylą
Wow. Wygląda na to że ten odłam chrześcijaństwa jest mi najbliższy światopoglądowo 