No witam
taaak, boskie to było xd
I tak najlepsza była odpowiedź empiku <3
xD https://twitter.c...37765?s=19 Mati II Mocny 
Dziękuję. 1/3 z tej stówki już za mną, także wolę chyba nie odliczać dalej XD.
Stówka! 

STO LAT!!!
[giphy]https://giphy.com/embed/y2J2hwdC4 gS7S[/giphy]
Wszystkiego najlepszego dla naszego głównego admina!

A spoko
Chodziło mi o fanfik, ale w sumie dlaczego nie XD
Oj tak. Jak to tak dalej będzie to tylko superbohaterowie uratują ten kraj xD
Mam ochotę wrzucić Tytanów do polskiej dochodzeniówki. Hm
Wiadomo, że komiksy rządzą się swoimi prawami, ale takie totalne lecenie po bandzie też mi nie do końca odpowiada. Jednak cenię sobie realizm, jakkolwiek ma się on do animowanych seriali/komiksów o kosmitach, klonach, Amazonkach czy starych nietoperzach xDDD
Dokładnie. Jak będziemy się ciągle obawiać cringe'u i zażenowania, to wszyscy superbohaterowie będą bandą mrukliwych karków w kominiarkach i czarnych mundurach. Mnie by to pasowało, ale przypuszczam że tylko mnie.
Tak, wiem. Widać, jak na przestrzeni lat się to zmieniało. Plus taka adaptacja do współczesnych realiów też zachodzi, no bo nie da się ciągnąć bez zmian postaci powstałej 40 lat temu... Czytanie komiksów z lat 60. czy 80.to zarazem ubaw i trochę cringe z tych futurystycznych strojów "trykotów", fryzur, czy samych historii, no ale klasyka to klasyka
Licencja pisarza. Każdy ma własną wizję postaci oraz historii którą chce opowiedzieć, i do tej wizji nagina wszystko inne. Prawa fizyki, logiki i tak dalej. Normalna rzecz, spójrz na przykład na takiego Batmana: w wersji Nolana starał się nie zabijać ponieważ to nie miało przyszłości, a w wersji Snydera mordował na prawo i lewo. Z Raven jest tak samo. Jeden twórca wyobraża ją sobie jako empatkę, a inny jako czarodziejkę.
Wgl mam taką jakby rozkminę. Gdy popatrzymy na Raven z serialu animowanego, to jej emaptyczne umiejętności są wręcz wyzerowane, a gdy spojrzymy do komiksów, to wręcz nazywa się ją empatką i według mnie dosyć też osłabia. Ledwo jakiś chaos, a ta już się zwija z bólu od natłoku emocji xD
Taaak, Piccolo naprawdę dobrze ją oddał. Przyznam, że ten potworek z 2014 też ma coś w sobie i nawet wolę te komiksy, niż te najnowsze. Ewentualnie jeszcze Raven Daughter of Darkness i 2003. Piccolo przedstawia to z takiej "ludzkiej" strony, ale z wielką chęcią przeczytałabym taki bohaterski komiks. Jego pomysły na stroje musiałyby być kozackie