Najnowsza Rae tylko od Piccolo <3 właśnie, na fanpage DeviantArta będzie z nim podcast w piątek
Z oneshotów mam tylko niedokończony retelling Czerwonego Kapturka, który nie nadaje się do publikacji xD więc niestety na cokolwiek twórczego ode mnie trzeba będzie poczekać jeszcze nie wiadomo ile
Autentycznie mam taką mieszaninę we łbie, że aż boję się siadać do pisania, bo nie wiem co z tego może się urodzić xDDD Miks animowanych Tytanów, z komiksami z 2014 roku (a tfu! The New 52) z odrobiną lat 80. Aktualne jakoś mi nie siadły. Z Raven jest jak z ciocią May. Coraz młodsza z każdą wersją xDDD
Żeby jeszcze któryś dało się jakoś wcisnąć sensownie do fabuły, to byłby sukces. Na ten moment to mogłabym stworzyć coś pokroju "od cholery i jeszcze ciut pojedynczych fajnych historyjek o Tytanach", ale nie miałoby to żadnego ładu i składu xD Cokolwiek byłoby lepsze niż nic, ale rozumiem to. Ja zawsze chętnie przyjmę wszystkie Twoje teksty. Nawet jakiś oneshot
Spisz sobie pomysły, bo potem przyjdzie moment, że będziesz chciała coś pisać, ale nie będziesz żadnego z nich pamiętać xD Chodzi za mną ostatnio pomysł przerobienia Shadows, ale czuję się winna, że nie siedzę nad Van, więc koniec końców nie piszę nic xD
Na ten moment szukam inspiracji w najróżniejszych komiksach o Tytanach i mam tyle fajnych pomysłów do wykorzystania, że brakłoby mi życia na pisanie ich wszystkich xDDD
Lalka... Boże, już zdążyłam zapomnieć o tej męczarni xD
Może gdy starczy mi życia, to przeczytam
To lekturka na rozszerzeniu jest, polecam przeczytać tak czy tak, cudowności <3
Akurat "Mistrz i Małgorzata" nie widnieje na mojej liście... a przynajmniej tak mi się wydaje, ale nawet bym nie pogardziła, zwłaszcza, że naczytałam się świetnych cytatów tego kota xDDD
Cykle rozwojowe krzaków brzmią świetnie, aż mi się życie paprotki przypomniało <3 Lalka to przynudzanie przez połowę czasu, Mistrz i Małgorzata to najlepsze, co się kanonowi lektur przytrafiło
Akurat mam na odwrót. Bez obrazy dla kogokolwiek, ale rzygam lekturami. Chemia jest spoko, ale akurat niekoniecznie ta z podstawy programowej xD A biolka też spoko, aczkolwiek mnie kręcą działy o człowieku, więc muszę przeboleć wszelkie żyjątka i cykle rozwojowe krzaków 
A z chemią i biologią to szczerze współczuję. Nie dość że nudne to jeszcze obleśne. Te wszystkie pasożyty i owady, koszmar.
"Lalka" jest super. Preczytałem już 80% i serdecznie polecam. Klimat dawnych lat, styl wyrażania się i fragment w Paryżu są odlotowe. Pewnie, strasznie przynudzają na temat romansu i są zbyt wrażliwi, ale takie drobnostki koniec końców można wybaczyć.
To ja mam przed sobą "Lalkę", biologię i chemię rozszerzone... Nie ma co, polecam
U mnie to samo. Do czternastej mi dzień przeleciał niewiadomo na czym. Plany mam mniej więcej takie żeby poczytać trochę fanfiction i pouczyć się matmy.
Za to przyznam, że pisanie idzie mi ostatnio zadziwiająco dobrze... Zwłaszcza po jedzeniu 
Jak zawsze miało być ambitnie, a ledwo się człowiekowi chce przenieść tyłek gdziekolwiek
Dzień doberek, jakie plany na dzień wolny? 
Dzień dobry i happy Independence Day 