Dla mnie czasem rozumowanie ludzkości jest równe myśleniu pierwszego człowieka, jeśli chodzi o sprawy zgłębiania tajemnic tego co będzie pośmierci lub też czegoś podobnego
A zastanawiacie się jak to będzie powiedzmy np. za 10 lat? Ciągnie was do pełnej dorosłości? 
Mi wydaje się że po śmierci człowiek nie trawia do nieba tylko do swoich myśli i tam pozostaje w pustce
Prędzej kolejne życie, niż lepsze. xD
Mnie trudno wierzyć w to, co w przekonaniu większości ludzi będzie po śmierci. Wydaje mi się to niemożliwe. Zbyt racjonalnie wszystko postrzegam
Haah..Życie jak człowiek... temat niezgłębiony 
o to chyba chodzi w shoutbox'ach prawda?? 
Lepsze życie nie istnie tak samo jak piekło bo jedynym piekłem jest życie i ziemia
Piszę sobie tutaj, a miałam rysować.
Zagadujecie mnie, wiecie? 
Dev - dobrze to ujęłaś, właściwie ostatnie zdanie to jest to, czego nie dopisałam 
Podobno po śmierci dostaniemy lepsze życie.
Człowiek żyje by przez chwilę poczuć szczęście a po tem tylko cierpienie i śmierć i w końcu odpoczyneg i od nowa
Gwiazdeczko, życie sensu jako takiego nie ma. Myślę, że sens tylko i wyłącznie my sami możemy sobie stworzyć.
Nie istniej sens życia,los,uczucia,czy marzenia to są kłamstwa które życie nam daje.
Mi trudniej wyobrazić sobie, że świat[y] jest skończony, niż nieskończony.
Chyba, że sens życia zawiera się w tym, że rodzimy się po to, by potem umrzeć. Może to jest nasz cel. Jesteśmy jak programy w zasięgu siły wyższej 
Zymon - zastanawiałam się i tak na logikę dla mnie sens życia nie istnieje.
A co jeżeli człowiek nie ma do czego dążyć i żyje po to by żyć?
Zymek. Może coś robić i dążyć do jakiegoś celu, dojść nawet do niego, ale nigdy nie wiesz, czy coś ciekawszego nie pojawi się na horyzoncie albo po prostu nie walnie w ciebie tir. 