Zaczynam się bać waszych tematów 
Sorry, ciężko się było powstrzymać xD
Dzięki, oplułam ekran XDDDDDDD
Deksyn, bądź ostrożny. Chociaż łatwo mi mówić, kiedy takie zachowania dzieją ci się w czasie ataku. Ciała do upieczenia? For, dodaj te porozrzucane po ziemi ciała xD
żeby zrobić ciasto wg przepisu Mamci Oczko musiałabyś mieć jakieś ciała do upieczenia xD no i miłość, oczywiście
Meh, wszystko z dynią to za dużo roboty xD poczeka do jutra, nic jej się przez jeszcze jeden dzień nie stanie
@Gwiazdeczka widzę na to oko choć faktycznie trochę muszę mocniej skoncentrować się na to co widzę. @Forsaken to może zrobisz placki z dyni?
Zupki mi się trochę nie chce, bo od dwóch dni żywię się ogórkową. Myślałam nad zapiekaną dynią, ale to sporo pracy jest
Witamy na pokładzie, a może zupka, For? Albo ciasto. Mamcia Oczko poleca się xD
Witam wszystkich, z którymi się dzisiaj jeszcze nie witałam
pracuję nad kilkoma rzeczami i zastanawiam się, co zrobić z tej połówki dyni, która zajmuje miejsce w lodówce
Takim to dobrze, choć w sumie ja dziś tylko 4h i też wolne 
Co u Was? Ja dziś gnuśnuję, bo szanowna Pani ma szkolenie i zajęć nie ma
Ja zagadać też nie potrafię, ale wystarczy podejść i powiedzieć "cześć"
Fakt, że po dwóch latach starania dostałem kosza, sam nie rozumiem czego, no ale 
Witajcie! Deksyn, jak oko? Widzisz normalnie? Nic ci się nie stało?
@Kibo do wesela na pewno szczególnie że raczej nie widzę go w mojej przyszłości przez co najmniej 10 lat ( a przynajmniej mojego wesela bo zawsze mogę spróbować liczyć na rodzeństwo ) @ZiomekMAX jeszcze żeby było jaką poderwać bo u mnie w miejscowości są albo zajęte albo są w gangu/grupie dziewczyn z którymi mam wieczną dramę choć to i tak nie jest problem ponieważ nawet jak poznam jakąś przypadkowo to nie umiem zagadać niestety 
Współczuje Deksyn, limo to faktycznie problem, ale jakieś lasce zawsze można powiedzieć, że się kogoś broniło przed kimś: +10 do podrywu 
Cześć, ja zaczynam dzień od rozrywki
no to nieźle musisz wyglądać
alee do wesela się zagoi, czy jakoś tak
Budzę i czuję że leżę na czymś twardym, zdziwiony ( bo moje łóżko jest miękkie ) otworzyłem oczy i widzę podłogę, w końcu uświadomiłem sobie że leżę na podłodze to wstałem, już wtedy czułem że trochę niedowidzę na jedno oko bardziej niż normalnie ( tak mam okulary ) ale że łeb mnie bolał to poszedłem po jakieś tabletki przeciwbólowe, ale żeby nie brać ich na pusty żołądek to zjadłem pośpiesznie śniadanie i idę po tabletki, kiedy wracałem do pokoju postanowiłem wejść do łazienki za potrzebą, robię swoje i już mam wychodzić kiedy patrzę w lustro, wielka fioletowa śliwa na oku jaki mnie ktoś w nocy pobił kilka razy, a o tyle to dziwne że ostatnio mieszkam sam a do domu też mi się nikt nie włamał bo drzwi na miejscu, przez okna nikt nie wszedł bo to 3 piętro, a co najważniejsze nic nie zginęło, więc włamanie odpada, rodzice też nie mogli tego zrobić bo ostatnio wyjechali za granicę i dopóki nie zdejmą kwarantanny to nie wrócą a poza nimi nikt inny ze mną nie mieszka ( chyba że inna rodzina której wynajmujemy parter ale oni wyjechali w sobotę do rodziny i wrócą też nie prędko ) odpowiedź pozostaje prosta..... Miałem atak padaczki jeden z mocniejszych, przy czym dla mnie to nic nowego ( może poza podbitym okiem ) teraz pozostaje tylko smarować maścią i mieć nadzieję że siniak szybko zejdzie
Zacznijmy od poranka, wiesz tak dla sprawdzenia ile jesteśmy w stanie wytrzymać 