kocham tego gifa
http://media.tumblr.com/tumblr_m9716zaOE O1ruxdv4.gif
Ciekawe, kto będzie tym szczęściarzem o tysięcznym numerze 
OOOO KURDE!!
Jest nas już 999! 
Cześć wam! Co u was?
U mnie ciężko niestety.... 
Siemka 
Nie no, sporo zależy od nauczyciela. Gimnazjum przetrwałam na 2, tak teraz spokojnie mam szansę na 4
xD mi poszło łatwo, myślałem, że dostanę 3, a dostałem 5. Warto powiedzieć, że matmy nie ogarniam 
Uroki nauki... 
Smutne, ale prawdziwe. W moim przypadku ta zasada niestety dość często ostatnio się sprawdza... 
Dokładnie i to uczucie, kiedy myślisz, że napisałeś na 3 a tu 1 '-'. #1 żelazna zasada matematyki - jeśli coś idzie ci łatwo - robisz to źle
Ja tam historię kocham, jest bardziej logiczna niż matematyka <3 no i nikt nie wymaga liczenia pięciu potęg o wykładnikach ujemnych pod dziesięcioma pierwiastkami, też coś.
Prawdą jest również, że trudno się nauczyć czegoś, czego się nie lubi... U mnie tak było z przedsiębiorczością albo WOSem xD
Tak ja też muszę sobie ściągę załatwić. Bez tego całkiem polegnę... ;-; Ja to wgl noga jestem z historii. Nigdy z niej dobra nie byłam i nie będę..
Historia sama w sobie jest ciekawa, ale nauka na chama zmienia postać rzeczy niestety... Gdyby nie ściąga, dostałabym pewnie 3, a tak mam 5 póki co xD
Co tam robicie? Ja męczę się nad historią, której swoją drogą nienawidzę. Nigdy, ale to nigdy się tego nie nauczę. Już przewiduję 2 z historii na koniec roku... 
W takim bądź razie całkowicie cię rozumiem. Niestety nie zawsze trafiają się pozytywne egzemplarze...
Brr, never. Miałam trzy w klasie, a jedna z nich była przefrancą *wzdryga się*
Polecam "Kasię". Przez to, że siostra tak się zwie i koleżanka z klasy też - własna rodzina i nauczyciele tak mi mówią xD. Skleroza lvl hard 
Cóż, jak najdzie mnie osiemnastka, to je zmienię na jakieś normalne, niewyróżniające się imię. Karolinę bym wzięła, ale mam już tak na trzecie.