Nienawidzę zmian
masakra
zmiany są dobre i mam nadzieję, że lany poniedziałek kiedyś zniknie xD niech zawsze pada deszcz
Można powiedzieć, że to trochę takie PRLowskie myślenie: Kiedyś tak było i nikt nie narzekał. Pewnie, wyjdźmy z wiadrem wody, oblejmy przypadkowego przychodnia. Kij, że zachoruje i się oburzy. NiE zNa SiE nA żArTaCh, nUdZiArZ. Najlepiej nie zmieniajmy niczego
ja nie mam nic do lanego poniedzialku, ale wkurzające jest jak cie leją jakies przypadkowe osoby na ulicy XD
Najbardziej w obronie dyngusa rozwala mnie argument: "Kiedyś się ludzie lali i nikt nie narzekał" No wow, kiedyś też palono kobiety uważając je za czarownice i też nikt nie narzekał XD. TO że coś się dawno przyjęło, nie znaczy że teraz ma się przyjmować, bo plottwist: Czasy się zmieniają
Kibo - dzienki
. Ten rozgniewany Cybuś idealnie pasuje do twojej wypowiedzi xD Tu też się w końcu rozpadało i pierwszy raz burza w tym roku 
u mnie też pada i dobrze
koronawirus też mi sprzyja, bo wszyscy siedzą w domu i nikt się nie leje. nienawidzę smingusa 
spełnienia marzeń, Star! 
Slade - dzięki. For - niestety, zwykle rozkłady jazdy nigdy nie pasują do godzin zajęć/pracy. Może jednak kiedyś doczekamy takiego dnia 
Cześć, Slade
Gwiazdeczko - ach, autobusy zawsze są problemem, pamiętam, że żeby zdążyć na 8 na lekcje w liceum, trzeba było już o 6.30 czekać na przystanku.
I wszystkiego najlepszego Gwiazdeczko. Spełnienia marzeń
Cześć
Być może potrzebujesz inspiracji/pasji. Bez tego raczej ciężko pisać. Mam nadzieję, że sprawa przyjmie pozytywny obrót
Mam na 6, ale autobus jest o 5:10, stąd ta nieludzka godzina
Ale dzięki temu, że jadę wcześniej, spokojnie mogę wrócić o 14:07 i przed wpół do być w domu. Następny mam 14:57, więc lipa xD
Dziękuję, przyda się
. Jestem tym typem osoby, która zazwyczaj ma wszystko gotowe na tydzień przed terminem, ale coś w tym semestrze prace dotyczące baśni mi nie idą. O 4? O.o kto to taką nieludzką godzinę wymyślił, to jest przecież środek nocy.
Dziękuję ❤️. Powodzenia w pisaniu
Rozumiem, jak ciężko jest powstrzymać prokrastynację. Mogłabym mieć rok na zrobienie czegoś, a i tak zrobiłabym to na ostatnią chwilę xD Z maturą było to samo - tydzień przed zaczęłam przeglądać materiały maturalne, a powtarzać zaczęłam w dniu matury, podczas jazdy autobusem xD I w zasadzie wyszło mi to na dobre - nie katowałam się i nie stresowałam niepotrzebnie. /U mnie może być, chociaż cały czas zmęczona jestem. Mam jeszcze 8h wolności, po czym muszę iść spać, bo o 4 wstaję
Wszystkiego najlepszego, Gwiazdeczko!
Zawsze na lany poniedziałek byłam albo chora, albo padało i na razie tradycja się utrzymuje xD tu spokojnie, powinnam pisać pracę, którą mam oddać za dwa dni, a siedzę i piszę opowiadanka xD. Co u ciebie słychać? 
Siemka. Tutaj sucho. Pamiętam za dzieciaka, jak się człowiek bał z domu wyjść, a teraz to trzeba byłoby się prosić, żeby cię ktoś oblał xD Jak tam?
Dzień dobry!
Poniedziałek tak lany, że aż zaczęło padać xD. Co u was słychać?
ach, no i witajcie Tytani w (jak się nie myle) lany poniedziałek!
coooooo, obejrzalabym to 