Tak, masz całkowitą rację, twórcy przyzwyczaili nas do specyficznego prowadzenia fabuły, a ja lubię się po prostu doszukiwać
. Plus dla nich, że tak delikatnie podeszli do Batmana i nie skradł on tej produkcji
Zresztą bardzo ładnie CN pokazało, że "to tylko biznes" anulując Tytanów z powodu nie wystarczającej sprzedaży zabawek i akcesoriów. To coś co w animacji zdarzało się wielu dobrym serialom niestety, ale doskonale pokazuje co kieruje decyzjami.
@Rachela2003 Luz, ja mam taki styl pisania i mówienia niestety, nie miało to brzmieć jak jakiś zarzut ani nic. Próbowałem wyjaśnić czemu tak jest, nie czepiać się czyjejś opinii. Chodzi mi o to, że te wszystkie rzeczy były "by design" a nie niedociągnięciami. Zwyczajnie nikt nie miał interesu robić tego inaczej. Tworzenie kreskówek jest jak każdy inny biznes - masz deadline masz targetowych odbiorców i robisz to wszystko mając te rzeczy z tyłu głowy. Niektóre decyzje są dla odbiorców często niezrozumiałe, ale wtedy warto się zastanowić - "czy ja jestem odbiorcą docelowym", bo w wielu przypadkach tłumaczy to czemu wydaje nam się, że twórcy coś przeoczyli. A spostrzegawczości chyba nie zazdroszczę, no chyba że nie psuje Ci to radości z oglądania
@Silent, każdy to widzi inaczej. Po prostu opisałam swoje spostrzeżenia, które wynikają z długotrwałej analizy totalnych szczegółów i tak, mając te 10 lat zastanawiałam się już nad tymi niedociągnięciami. Ale jak już pisałam, to tylko opinia i każdy ma prawo sądzić wg własnego przekonania 
Cześć, właśnie się zastanawiałam, kiedy zmienimy tą ankietę xD
To ja się tylko wtrącę i powiem, że w końcu po ponad pół roku mamy nową ankietę 
Kiedy komiks wychodził, dzieciaki, które oglądały kreskówkę były już trochę starsze. Plus młodsze dzieci rzadko lubią czytać. Dlatego można było sobie pozwolić na nieco dojrzalsze wątki. Z tego co pamiętam w DVD secie TT było sporo wywiadów z twórcami, w których te rzeczy między innymi tłumaczyli, polecam obejrzeć
.
@Rachela2003 Dlatego, że kreskówka miała target 8-13. Czy jako dziecko w tym wieku zauważałaś takie niespójności? Czy te nie spójności wpływały w jakikolwiek sposób na to jaką miałaś przyjemność z kreskówki? Ja byłem starszy oglądając to wtedy a i tak miałem to gdzieś bo kreskówka po prostu miażdżyła. Twórcom wszystko pykło jak chcieli, włącznie z popularnością Raven. Zakładanie że musiało im zależeć na wyeksponowaniu głównych bohaterów (Robin/Star) to po prostu myślenie szablonowe. Oni pisali swoje historie i mieli na nie swoje wizje, a nie koniecznie musieli po prostu używać otrzaskanych szablonów. Jeśli chodzi o Gwiazdkę i Kometę to sprawa jest prosta. Jaki przykład dzieciom dała by kreskówka, w której dwie siostry są śmiertelnymi wrogami? Kreskówka chciała pokazać, że "jeśli Twoja siostra jest dla Ciebie uciążliwa, to pamiętaj, że to Twoja siostra i ostatecznie i tak będziesz ją kochać". Przekaz dla dzieci, nie dla dorosłych, dla których świat już nie jest tak prosty.
O, nie czytałam tego komiksu, masz może jakiegoś linka?
Tak myślę o tym wątku z Kometą i fakcie, że w komiksie na bazie kreskówki oni wspomnieli o zdradzie Komety i tej niewoli. Czemu zatem Star tak optymistycznie witała ją w pierwszym sezonie? Bardzo to wszystko nieprzemyślane
W sensie to jest taka krótka myśl, która po prostu oddaje to, co ja bym chciała zobaczyć w serialu. Nie zabieramy jej tej optymistycznej osobowości, ale pokażmy jakieś ciemne odsłony, kontrast, a nie sparodiowanych Tamarańczyków: "Przyglądałam się rozmawiającym towarzyszkom i z lekkim zaskoczeniem odkryłam, że chcę być taką samą bohaterką jak Gwiazdka. Wieczny optymizm nie pozwalał jej zostać smutnym na dłużej niż minutę, a kiedy się uśmiechała, zarażała swoją radością wszystkich wokół. Była czuła, opiekuńcza, pozytywnie nastawiona do świata i rozkochana w mieszkańcach Ziemi po uszy, a wszystkie te cechy składały się na jej siłę. Dodatkowo dała się poznać jako świetna wojowniczka podczas naszych wspólnych treningów. Była niesamowita pod każdym możliwym względem, zwłaszcza jeśli brać pod uwagę chociażby próbę sprzedania jej jako niewolnicę przez własną siostrę, o której opowiedział mi kiedyś Robin."
Nie pamiętać fabuły własnego opowiadania, weszłam na nowy poziom zapominalstwa xD
Cześć! Dziękuję For, zaraz znajdę ten fragment z Cieni, o którym pisałam 
Dzień dobry we wtorek! Rachela, świetna robota z tym tematem 
Dobra, już
ALBO JESZCZE NIE, CZEKAJCIE
For i inni, zapraszam na aktualizację!
Taak, a ja znalazłam jeszcze dodatkowe 8 tys fanfików, czas na statystyki!!!
Cusz, pozostaje pisać do osób wyższych rocznikiem, nic innego tutaj się raczej nie wymyśli