W lesie nawet jakby ktoś był, to nie trzeba 
Jak niby lepiej się je wsunie, to fakt, nie parują, ale po kilku godzinach siedzenia na auli... Niewytrzymanie
Co do wyjścia na spacer, to idę do lasu, nikogo nie ma, nie trzeba nosić "kagańca"
No spoko, też dołączam się do klubu parujących oksów xD. U mnie pomaga nałożenie ich na maseczkę
Wybacz, myślałam, że wybierasz się na spacer po mieście (tak to jest, jak spacer oznacza zazwyczaj chodzenie wokół osiedla xD). Mi też parują okulary, dlatego je najczęściej nasuwam na włosy - na szczęście nie mam aż tak dużej wady, by bez nich nic kompletnie nie widzieć.
Zresztą tereny zielone są wyłączone z tego obowiązku
Naprawdę myślicie, że policja patroluje po ciemku w środku pola? XD ja też jestem za maseczkami, ale nie w samotności, po zmroku, na łonie natury xD
Ja nie wytrzymuje w maseczce, parują mi okulary i nic nie widzę. Noszę kiedy muszę
No, to jest bardzo duży plus tych maseczek - tak jak rok w rok zawsze na przełomie września dopadało mnie przeziębienie i/lub zapalenie ucha, tak w tym roku skończyło się tylko lekkim katarem. BTW, na katar polecam napar z suszonej lawendy, działa cuda na zatkane zatoki
ja właśnie skończyłam uczyć się o dziedziczeniu i również mogę być gnuśna! a jeśli chodzi o maseczki to wyczuwam plus, bo jestem aktualnie przeziębiona i czuję się komfortowo nie wykichując moich bakterii na ludzi
i pomyśleć, że dwa lata temu Polacy patrzeliby na mnie dziwacznie XD
Ja chyba pójdę na spacer
Siedzę nad sprawozdaniami na uczelnie... hura 
A jak tam ogólnie Gnuśna Niedziela?
Bardzo nas to cieszy 
Najważniejsze, że to takie miejsce, gdzie możemy uciec od codziennego cyrku i się trochę odprężyć 
Nie szkodzi, zamiast mózgu mam ser szwajcarski, więc nie pamiętam 
Za jakiś czas, planujemy. Z resztą już Ci o tym mówiłem.
A planujemy zmieniać layout xD?
Ta opcja była w shoutboxie oryginalnie. Raz już ją wywaliłem i wciąż się zastanawiam czy to nie był dobry pomysł 
Jednak po coś ta opcja została dodana 