@Gwiazdeczko - Lepiej bym tego nie ujęła 
Co im szkodziło wyciąć niektóre części.... Ja mam mieszane uczucia. I oczywiście włosy mam nadzieję, że pokolorują
Fakt, zbyt wzorzysty, ale i tak o wiele lepiej niż dotychczas - przynajmniej nie wygląda jak zwykłe ciuchy. Pomijając przeznaczenie stroju, ogółem Anna wygląda w tym spoko
Dzieje się tu zdecydowanie za dużo, oczopląsu można dostać
Power Rangers more detailed xd
Skąd wiedziałam, że jak tylko wyjdę z domu, to akurat wrzucą zdjęcie do internetu xD plus wygląda bardziej jak strój elfa z serialu high fantasy niż strój superbohaterski
https://titansgo....97c38c.jpg Anna Diop w stroju Star
No i tak, jak pisze Nienachalny, jeśli zostałeś źle odebrany, to nie znaczy, że teraz już nie powinieneś się odzywać. Prowadzimy tu różne dyskusje i czasami dochodzi do jakichś nieporozumień, ale najlepiej je wyjaśniać
Zgodze sie z Rachelą. Jeśli jest to czysta złośliwość, to nie jest okej
Spokojnie Ziomek, nie obrażaj się. Jak Cię ktoś nie rozumie, to spróbuj się wyjaśnić na inny sposób. Jest przecież mnóstwo dyskusji w którym obu stronom chodzi o to samo, tylko inaczej to artykułują.
Chodzi mi tylko o to, że czymś innym jest drażnienie się, kiedy jedna i druga osoba ma tego świadomość, a co innego jest robienie dramy ot tak - żeby nie było za słodko i żeby ona znała granice. Bo tę drugą opcję odebrałam....
To może ja jednak przestanę pisać, bo najwidoczniej jestem tutaj źle odbierany. Dziękuje za uwagę
Dokładnie! Całkowicie się z Tobą zgadzam.
Nienachalnemu chodziło o to, że właśnie nie jest słodki. No ja sama przyznam, że są takie relacje, gdzie z boku można by stwierdzić, że te dwie osoby się zwyczajnoe wyzywaja i obrażają, a w rzeczywistości to jest jakiś pokrętny sposób wyrażania sympatii tylko dla wtajemniczonych. Często tak jest między rodzeństwem lub z najlepszym przyjacielem, gdzie najpierw go dobijesz, a dopiero potem spytasz, czy żyje xDD Ale wiadomo, że gdzieś jest granica i gdy trzeba, to rozmowa przechodzi w normalna, poważną
Nieprecyzyjnie się wyraziłem
Nie mówiłem że Constantine jest przesłodzony, tylko że jest uszczypliwy
Właśnie, uważam to za zwykłą manipulację. Nie lepiej od razu pogadać i ustalić granice? Czułabym się obrażona gdyby ktoś mi słodził i wbijał szpilki, bo taką ma strategię. W takiej relacji prościej o konflikt, bo prędzej czy później dojdzie do rozczarowania oczekiwaniami
Sorry, nie mam dziewczyny, więc nie wiem jak to działa
... można też, nie wiem, rozmawiać ze sobą jak normalni ludzie, zamiast bawić się w bycie pasywno-agresywnym?
Dokładnie tak jak stwierdził Nienachalny. Czasem po prostu trzeba wbić tą szpilkę, bo jest za słodko albo podnieść dziewczynę, niby romantico, ale dodać, że jak Cię wkurzy, to możesz ją bez problemu wyrzucić przez okno 