aaa no chyba, ze tak
Nie no z reala to bym mordował potencjalnych fletów.
hej, powiedzcie mi, piszecie ze sobą z jednego pokoju? {nie oceniam, sama tak robiłam z siostrą, gdy siedziałyśmy dosłownie do siebie plecami XD stare, dobre czasy}
*przebiegły wzrok* co na to For?
W sumie może zazdrosny to złe słowo. Zirytowany.
XDDDD w sensie jakiegoś fleta z reala?
For: odpowiadając na Twoje pytanie - tak, albo inaczej. Byłbym mniej zazdrosny o postać typu Robin, niż o jakiegoś fleta z lalusiowatą urodą.
For nie ma się czym przejmować bo Silent należy do tego klubu xDDD ale mnie rozbawiliście xD obudziłam sąsiadów
a, no chyba, że tak! 
Ale teraz dołącza do niego więcej osób
!
myślałam, że ja i Rachela mamy ten fanklub od dawna XDD
Silent, zostałeś ekspertem wieczoru, wypowiedz się
Czyli pora na fanklub Graysona xD
For, zapytaj swojego 
Rachelka, spokojna twoja rozczochrana!
Hm, czy w sumie panowie bywają zazdrośni o postacie z kreskówek? 
TAK SILENT TAK! Jedyny prawdziwy Robin to Dick Ciacho Grayson
Moja przygoda z nim rozpoczęła się od Scooby Doo, bo z Batkiem wystąpili tam gościnnie. O tak Silent, szanuję mocno
Ale dla mnie jest tylko jeden Robin - Dick Grayson. Reszty przebierańców nie uznaję. No jeszcze Tim Drake ujdzie, jako spadkobierca kostiumu po tym jak Dick zostaje Nightwingiem.
To ja chyba jestem hardcorem pod tym względem. Fanem Robina byłem od kiedy pamiętam. W przedszkolu oglądałem The New Adventures of Batman and Robin. Byłem fanem Robina zanim w ogóle wiedziałem, że coś takiego jak Tytani istnieje.