Sado-maso zawsze spoko ^.^ (Błagam, Sil, jak to przeczytasz, to zignoruj i idź dalej xD)
I potem jak postanowiła wrócić do domu, to natknęła się na męża, a ten stwierdził, że szukał jej przez 15 min. xD
Przypomniał mi się dokument o kosmitach. XD Opowiadali jak nad dom nadleciał statek i babka z mężem wyjrzeli co się dzieje, potem facet poszedł się schować w domu, a babka chciała jeszcze zostać.
Światłowstręt, oj zna się, zna! XD
Tak, jak będziesz się opierać to jakiś bicz też zapakuję. XD
Tak. Potem spoglądasz zza książki z dziwnym wrażeniem "że co tak jasno?" 
Pamiętam, jak spojrzałam na godzinę, i była 23:57, zaraz patrzę ponownie - 24. Kosmici zabrali mi 3 minuty z życia
Sado-maso będzie
?
Fakt, nie ma to jak utrata poczucia czasu XD.
Idę po pasy! 
O, już jest 20 po ^.^
No wiesz, tak wychodzi, jak człowiek czyta książkę po nocach. Zapomni w ogóle, że istnieje coś takiego jak czas. XD
Też mam dopa xD. Rozszerzona matma to źródło zła i wszelkiej ciemności ;-;
Mam z matmy dwa, więc nic dziwnego, jak z 5 zrobi się 20 
To już totalna extrema, jak dla mnie xD
Ja sobie mówię, że pójdę spać o 1, a chodzę o 4. XD
A potem jakimś cudem się te pięć minut pomnoży? xD
Ja też tak zawsze mówiłam i szłam spać o 1 xD
Jeszcze pięć minut, pani żandarm!
Winnaś spać, głowie dać odpoczywać! ;O