
Oj tak, mnie TT naprawdę wielu rzeczy nauczyli i może różnię się przez to od innych, ale niczego nie żałuję <3 #peace,love,teentitansGO

@Rachela taaaaak!
Tak jest, idę oglądać i nawet mam już popcorn. Nie zapominajcie o wsparciu dla Sanepidu #sanepidGO
Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa. Jesteście kochani. Najbardziej wholesome fandom w internecie
Aż też sobie obejrzę
Także ten, pamiętajcie, że wszyscy posiadacie wartość jako ludzie. Nie dajcie się złamać
I to jeszcze z zazdrosnym Robinem <3
o, odcinki z Robinem w roli głównej to zawsze dobry pomysł! #teamlider
Slade, bycie w związku, status społeczny i materialny nie są wyznacznikami wartości człowieka. Przykro mi, kiedy widzę, jak ludzie czują się bezwartościowi z takich powodów. Pamiętaj, że jesteś super gościem i miej do siebie respekt. Naucz się szanować siebie samego. Zasługujesz na to, jak każdy z nas.
Kibo dobrze prawi, zwłaszcza nażelowany jest tu przykładem "namber łan". Wobec tego tematu i wniosków, na dziś polecam odcinek "Narzeczony", o tym, jak to wygląda ze słuchaniem swego serca w miłości
no jak łatwo przyszła zmiana tematu z handlu papierem na związki xd
Związki na odległość też wymagają pewnej gotowości psychicznej. Dla mnie nie jesteś żadną stuleją, tylko rozsądnym i ciekawym pod względem osobowości młodym mężczyzną
Widzicie? Normalnie jesteśmy świry, ale jak trzeba to i mądrość narodu
dokładnie, jak z Gwiazdką i Robinem. 5 sezonów sprawy szły własnym torem, aż do Tokio musieli pojechać, żeby się coś zrodziło! 
Dodam że na mnie też kiedyś naciskano że nikogo nie mam i sam nie popieram bycia w związku tylko dlatego że społeczeństwo tego wymaga. Z resztą i bez tej presji moja samoocena jest na poziomie ujemnym
OK, przeczytałem archiwum shoutboxa i trochę głupio mi się tak wcinać, ale myślę że i ja powinienem coś powiedzieć. Otóż moje życie miłosne praktycznie nie istnieje. Wyjdę pewnie na stuleję i piwniczaka ale taka jest prawda. Raz 2 lata temu zaangażowałem się w związek na odległość i nic z tego nie wyszło. I wtedy uświadomiłem sobie że szukanie miłości na siłę jest bez sensu. No bo nie jest tak że wyjdę na ulice (no raczej teraz nie) i pierwsza napotkana dziewczyna będzie miłością mojego życia. Czasem trzeba być po prostu cierpliwym i dać sprawom iść własnym tempem
Ok, to który odcinek na dziś polecacie?
Potem dopiero się zorientowałam, że zbyt wiele dla niego nie znaczyłam 
Zarzucał ci niedojrzałość, a sam się dojrzałością nie wykazał, jak widać.
Wiem to wszystko, bo właśnie z przymusu weszłam w związek. Absolutnie nie miałam na to ochoty, chociaż potrzebę przytulenia się odczuwałam. Czułam też, że rodzina oczekuje, spotkałam w szkole starszego chłopaka. Pisaliśmy, ochy i achy. Gdy przyszło się spotkać na żywo, myślałam, że zwymiotuję. Uciekałam, on rościł sobie więcej i więcej w zamian za to, że ja nie chcę iść jego tokiem rozwoju związku. No i co? Zostawił mnie, po miesiącach wzdychania wystarczyło 10 sekund aby mnie zablokować wszędzie. Oczywiście wina moja, niedojrzałość mi zarzucił, różne inne rzeczy. Ja powierzyłam mu swoje najgłębsze lęki i wspomnienia. Teraz mogę tylko innych przestrzegać