Rachela, zgadzam się. Deksyn - jutro coś napiszę, dziś już odpadam, stary
Wielu ludzi nie umie się wpasować w ten świat. Osobiście nawet nie chcę i chciałabym się wyrwać z systemu. Escape the matrix!
Bardzo często nostalgia wzmacnia tę chęć separacji i przebywania we własnym świecie. Niepokoi mnie, że nostalgia jest teraz "modna" (odgrzewanie bajek jak kotletów w nowych wersjach, wpychanie wszędzie lat 80., muzyka itp.) bo nie dość, że jest łącznikiem z daydreamingiem, nasila objawy depresyjne i lękowe. Zdrowa nostagia jest oczywiście czasami potrzebna, tylko w nadmiarach może się przerodzić w niebezpieczne zaburzenie
Błagam cokolwiek shejtujcie ponarzekajcie byle recenzje przeczytał ja was na kolanach błagam jak trzeba to podwyżki o 50gr dam
Niestety ten daydreaming to efekt uboczny naszych czasów. Ludzie nie potrafią (też do nich należę) wytrzymać. Nie będę się rozpisywać co mam na myśli, bo każdy z nas ma swoje odczucia. W niejednej kwestii wierzę, że podobne
Wyszłam i byłam podwójnie nieszczęśliwa 
Ciężka rzecz, ale im dłużej w tym siedzisz, tym trudniej z tego wyjść. Co wiecej, nawet nie zamierzam wychodzić, bo świat wyimaginowany to dla mnie jak tlen xD Niestety, takie systemy edukacji 
For ma święta rację. Wszystkie teorie i definicje z imionami i nazwiskami, oczywiście żadna nie jest prawdziwa, ale KOLOKWIUM Z TEGO BĘDZIE
Wiem o co chodzi. Miałam nasilony daydreaming w okresie późnego dzieciństwa i depresji. Nie odrabiałam lekcji, nie słuchałam w szkole, cały dzień w pokoju, bez słowa do rodziny, nie miałam potrzeby rozmowy, dotyku, kontaktu. Tylko mój świat. Gdyby nie mama, olałabym szkołę i nie wychodziła ze swojej otoczki. Zresztą i w szkole trudno mi było z niej wyjść
Tak wgl to właśnie opisałem początki zakonu jak powstał i nwm czy będzie czy jednak trochę beznadziejne
Haha, takie masło maślane z tą definicją xd
No
O, z pamięcią i wyobraźnią może być ciekawie. Zna ktoś może termin maladaptive daydreaming i czy ktoś z was też przypuszcza, że posiada tą przypadłość?
Niestety, akademicy mają ten nieprzyjemny zwyczaj utrudniania wszystkim życia poprzez udziwnianie prostych rzeczy. Jak wyprowadzanie przez 40 stron definicji znaku i pojęcia tylko po to, by stwierdzić, że znak to takie coś, co oznacza rzecz, którą reprezentuje xD
Dziękuję ❤, moje koleżanki to obrońca i działacz. Także niezła paczka xD Co do tego poznania, czy ja wiem, mnie spostrzeganie doprowadziło do białej gorączki, teorie uwagowe na razie też. Czekam na pamięć i wyobraźnię. Chodzi o to, że jest to napisane wszystko w formie metafory i bardzo trudnym językiem
Pasuje do ciebie 
Ja jestem protagonistą według tego testu. Polecam go, ponieważ już wcześniej doszłam do pewnych wniosków dotyczących mojej osobowości, a test potwierdził. Nie tylko mi, koleżankom też
Nom, podobno mediator ma najgorzej na rynku pracy ;-; O kurza twarz, to wam dowalili. Tzn z pewnością jest to ciekawe lub może okazać się ciekawe, ale deadliny mogą odebrać przyjemność z nauki. Mnie zaczęło wiele interesować po skończeniu szkoły xd
Na poznaniu poznajemy teraz teorie uwagi *facepalm*. I te słuszne, i te niesłuszne. Gwiazdeczko, ponad 150 stron czyichś teorii na jedne zajęcia
Aż tak ciężka jest? 
A, kojarzę ten test. Bycie pośrednikiem ssie xP