Zobacz temat
 
S03E07 - 51%
Proszę bardzo, oto link: https://www.hdwat...isode-7-60, miłego seansu Robin :)

66.media.tumblr.com/b5fea9afcdef6889f7efbcb856806929/tumblr_pxezjfEfAI1qf5hjqo5_540.gif
Art w avatarze: Joker from Persona 5 (official art)
Najgorszy odcinek ever. Nie oglądajcie tego, drodzy RobStar fani.
Pora się z tym pogodzić, że każda postać jest wyprana ze swojego charakteru. Nikt nie zachowuje się jak powinien, oprócz Connera i Bestii.

Tytanów najlepiej się oglądało podczas walki, która trwała 30 sekund. Niekoniecznie dlatego, że nic nic mówili, a bardziej dlatego że wygądali przez chwilę jak drużyna i nosili swoje stroje. Niewiele mamy w sumie takich momentów.
Mnóstwo ludzi umiera, Star sobie zabija kogo jej się podoba, a ci lecą na piwko.

Crane bardziej wygląda jak starszy wujek z brodą niż Strach na Wróble. Nie ma w nic nic strasznego. No i nagle zamienia się w hakera i włamuje się do Oracle - najpotężniejszego komputera na ziemi xD nie wiadomo jak. Oczywiście Barbara decyduje się niszczyć ten komputer prostą komendą głosową jak gdyby nigdy nic.
Tytani przybywają na miejsce zawsze na 20-60 sekund przed wybuchem/eksplozją.

Tam gdzie CGI nie razii, tam scenarzyści dają w tyłek. Cała obecność "Batmana" w tych sezonach sprowadza się do pustych frazesów. Bruce na początku sezonu pojawił się żeby pokazać, że jest uczuciowym, zgrzybiałym dziadkiem, który nawet własnych chłopaków nie potrafi upilnować. Red Hooda zamienili w posłusznego płaczka Crane'a przez co żaden z nich nie błyszczy. Nadal czekam na jakiś bad assowy moment, ale pewnie skończy się tym, że kapturek był pod wpływem narkotyków i może wrócić do Tytanów. Nie wierzę, że tak fatalnie zepsuli jego genezę. A Star przemilczmy.

Zatrzymajcie ten festiwal żenady. Odcinek nie odstaje od innych, ale dziwi mnie dlaczego cały sezon ma tak dobre recenzje.
Przejdź do forum: