Zobacz temat
Czy Bestia i Terra do siebie pasują?
Tak Tak 31%[11 głosów]
Nie Nie 50%[18 głosów]
Nie mam zdania Nie mam zdania 19%[7 głosów]
Głosów ogółem : 36
 
Beast Boy&Terra
W tym temacie wszystko o tej parze.
Nie pasują do siebie. terra jest dla mnie trochę nijaka . a poza tym cały swój wizerunek w moich oczach zepsuła sobie przez tą zdradę TT
A ja jestem nawet za tą parą. W kreskówce nawet próbowali być razem, ale no... zdrada. Uważam, że Bestia i Terra do siebie pasują. Obaj mają dość dziwne poczucie humoru i było widać, że dobrze się dogadywali. Jednak Bestia za bardzo za nią szaleje...
nie mam pojecia dlaczego ,ale oni jako para mi się bardzo podobają. Ale do samej Terry mam uraz za zdradę MT
Ja dokładnie jak wyżej. Poza tym moim zdaniem była dla niego momentami zbyt chamska.
Every hero has an origin...

www.titansgo.strefa.pl/banner.png
titansgo.strefa.pl/userbars/bar08.jpg
Para bez przyszłości, ot, cały problem.


Jego miłość można zdecydowanie nazwać nieszczęśliwą. Nawet gdyby Terra wróciła do Tytanów, nie widzę dla nich przyszłości. Dla niej ważna jest niezależność. On myślę, że stałby się zaborczy względem jej.

To raz. Dwa, że myślę, ze nie chciałaby (lub nie chciała - kwestia interpretacji things Change ; ) ) go więcej ranić.
Lub kryło się za tym coś głębszego, co mogło by stanowić ewentualny cliffhanger, dla kontynuacji serialu. Właściwie myślę, że właśnie o to chodzi - twórcy nigdy praktycznie nie zostawiają ostatecznego zakończenia, bo nigdy nie da się przewidzieć, czy coś nie zostanie reaktywowane, a taki cliffhanger pomaga im wpaść ponownie w klimat serialu.
Every hero has an origin...

www.titansgo.strefa.pl/banner.png
titansgo.strefa.pl/userbars/bar08.jpg
Jeśli chodzi o zdradę - moim zdaniem to właśnie polepszyło postać Terry. Może i miała w odcinkach "Niewyrównane rachunki" chamskie teksty i dość okrutne rozumowanie, ale to mi się w niej podobało. Z początku była typową "grzeczną" Tytanką i to jak dla mnie było czasem aż za nudne. Zdecydowanie wolę takie 'nie całkiem' czarne charaktery, bo trzeba pamiętać, że poświęciła się aby ratować Tytanów.

Co do BB&Terra, to gdyby nie cała sprawa ze zdradą i okłamaniem Bestii, byliby najlepszą parą w TT. Może Star i Rob łączy coś więcej, ale niezbyt wyraźnie to widać we wszystkich odcinkach. A Bestia szaleje za Terrą, tyle że najwyraźniej ona już nie chcę jak to wspomniała [email protected] więcej go ranić.
Silent napisał(a):
Lub kryło się za tym coś głębszego, co mogło by stanowić ewentualny cliffhanger, dla kontynuacji serialu. Właściwie myślę, że właśnie o to chodzi - twórcy nigdy praktycznie nie zostawiają ostatecznego zakończenia, bo nigdy nie da się przewidzieć, czy coś nie zostanie reaktywowane, a taki cliffhanger pomaga im wpaść ponownie w klimat serialu.



A później kończą serie i zostawiają wątek w środku. Bez sensu
Ola26 napisał(a):
A później kończą serie i zostawiają wątek w środku. Bez sensu


Wiesz, wątek miał być bardziej wyjaśniony w TT:JC, a wtedy jeszcze myśleli czy nie zrobić szóstej serii, jednak niska popularność wystarczy by zakończyć świetny serial.
to ,że tak miałobyć to wiem ,ale mogli parę wątków pozakańczać ,a nie tak wszystko zrzucić na 6 serie ( która jescze do tego nie doszła do skutku )
To jest fakt, tyle że twórcy po "Niewyrównanych rachunkach" pewnie potrzebowali czasu aby znów wrzucić Terrę do serialu (co też się stało dopiero w 5 serii). Zresztą Teen Titans to produkcja ciachnięta na pół, czyli taka która do wyjaśnienia miała jeszcze wiele rzeczy, ale niestety została zawieszona w samym środku prac i to było widać od razu gdy spadła oglądalność, więc nie ma co się dziwić z niezakończonych wątków.
No,bo to nie tak łatwo.
Ogólnie to odrobinę zeszliśmy z tematu.

A jak wyobrażalibyście sobie parę BB&T bez całej tej zdrady i kłamstw?
Nie lubię tej pary, bo nie lubię par, a ona jest 'słit' xd.
Nie, to tak czy tak nie ma przyszłości, bo oni oboje są z
lekka prymitywni i dziwni. Bestia :P Nawet jakby nie było tej
zdrady itd, no to ich 'miłość' o ile można by to tak nazwać
byłaby bardzo dziecinna i zupełnie bez wyobraźni. Jeżeli mam
wybierać, to wolę już R&S (x_x), bo to przynajmniej miałoby
jakąś przyszłość i bardziej realny związek. Nie skreślam od
razu pary BB&Terra, ale w żadnym wypadku jej nie popieram,
także nie mam zdania ^ ^
'Przyjaciele są tyle warci, ile po nich pozostaje'.
http://raven-mlod...g.onet.pl/
.
______________________________
"You say you're not gonna fight
'Cause no one wanna fight for you
And you think there's not enough love
And no one to give it to
And you're sure you've hurt for so long
You've got nothing left to lose
So you say you're not gonna fight
'Cause no one wanna fight for you."
No w sumie jak to przedstawili w kreskówce, to tylko flirt nastolatków. Że przyszłości ta para nie ma jest oczywiste, ale mi nie przeszkadza, w niektórych momentach może i tak, ale lubię ją.
Ja n ie lubię Terry, (chyba wiadomo za co?) a Bestię tak, więc NIE.
" Będzie żyła tak długo, dopóki nie przestaniesz jej kochać..."
Nie lubię Terry, więc "nie".
dude, you're 13-year-old kid!


we'll laugh about this someday.
Nie znoszę obojga, więc "tak" Robin :). Jedno cierpi na zaburzenia osobowości i ma charakter twardy jak pianki, a BB jest dziecinny i nieznośny. Oboje są siebie warci xD

66.media.tumblr.com/b5fea9afcdef6889f7efbcb856806929/tumblr_pxezjfEfAI1qf5hjqo5_540.gif
Art w avatarze: Raven by Gabriel Picolo
Osobiście mam wrażenie, że Terra po to się tam pojawiła... Ale dla mnie to postać "fanowska", jak nazywam postacie, które pojawiają się nagle i perfidnie widać, że są nastawione na wątek romantyczny, jakby ktoś zapłacił producentom za wstawienie kreskówkowej wersji siebie.
Nawet pomijając zdradę sądzę, że to było bez sensu. Jest za mało rozbudowaną postacią i zbyt nieogarniętą.
Przejdź do forum: