Zobacz temat
 
Historie z Młodymi Tytanami
Piszcie swoje własne pomysły na przygody Młodych Tytanów, a także o postaciach związanych z serialem.


Pamiętajcie o tym, że może być tam wszystko co tylko WAM się spodoba.

Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/Raven :-/
Hej! Pracę wciąż trwają. Na dzień dzisiejszy mam ok. 8 rozdziałòw. Proszę oceńcie to uczciwie. Jak coś będę narazie pisać kawałkami.

Rozdział 1 Pierwsze spotkanie

Jump City, wieża Tytanów. Na placu rozgrywają się ćwiczenia bojowe. Rozlega się dźwięk z komunikatora Robina.
- Rój napadł na bank w drugim końcu miasta. Tytani wio!- zawołał Robin.
Po 15 minutach byli na miejscu.
- To co Gizmo oddasz to po dobroci czy mam ci to odebrać siłą- zawołał lider.
- Tytani! Rój do ataku!- krzyknął Gizmo.
Pół godziny później Gizmo, Mamut i reszta byli przewożeni do więzienia. Ale nie wszyscy. Bo Jinx odeszła od starych znajomych i dołączyła się do Kid Flasha.
- Robi masz ochotę przejść się ze mną do parku?- spytała Gwiazdka- Tak we dwoje.
- Jasne Gwiazdeczko- powiedział Robin i ruszył za dziewczyną.
- To co gdzie idziemy?- spytał Bestia.
- Wiesz co, bo ja już mam plany na wieczór.- odpowiedział Cyborg.
BB spojrzał w stronę Raven.
- Nie ma mowy.Wracam do wieży, a wy róbcie co chcecie.- powiedziała Rae i ruszyła w stronę domu.
- Nie to nie.-krzyknął Bestia i pobiegł do parku.
Siedział na fontannie pod postacią gołębia. Zauważył dwóch kłócących się ludzi, potem już tylko zapłakaną dziewczynę. Wrócił do normalnej postaci. Podszedł do niej, przysiadł się i zaczął ją pocieszać.
- Hej! Mogę ci pomóc?- zapytał.
Dziewczyna pokręciła głową i płakała dalej.
- Yyy! Wiesz czym się różni gołąb od zwłaszczy?- spytał, a ona popatrzyła się na niego.- Bo gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie! Aaa! - BB zachwiał się i spadł z ławki.
-Zabawny jesteś- odparła ze śmiechem.
- Jak ci na imię?- spytał.
- Sasza! A tobie?
- Bardzo ładnie. Jestem Bestia.
- Ślicznie.
- Powiesz mi co się stało?
- Przyjechałam tu po śmierci mamy, żeby zamieszkać z tatą, ale on już sobie ułożył życie.
- Bardzo mi przykro.-po krótkim namyśle spytał- Nie zechciałabyś pójść ze mną na pizze? Ja stawiam!- zawołał.
- Jasne może być.
Godzinę później.
- Dziękuję ci Bestio, ale muszę już iść.
- No dobrze- powiedział Bestia.
- To do widzenia.- powiedziała Sasza i pocałowała go w policzek po czym odeszła.
- Pa.- odpowiedział BB i zmieszany tą całą sytuacją skierował się w stronę domu. Ale nie mógł pozwolić by Sasza włóczyła się sama po nieznanym mieście i postanowił ją znaleźć.
Dziewczyna siedział sama na ławce w parku.
- Sasza! Znalazłem cię!- krzyknął Bestia- Powiedz nie masz gdzie przenocować?
- Proszę nie rób sobie kłopotu.
- Spoko.Chodź możesz mi zaufać.
Chłopak zabrał Saszę do wieży.
- Bestia! Jesteś, martwiliśmy się o ciebie.- zawołała Gwiazdka.
- Kto to?- spytał Robin.
- To Sasza. Może u nas przenocować? Straciła dach nad głową.- odpowiedział BB.
- No jasne, nie ma problemu. Pokaż jej ten wolny pokój obok ciebie.- rzekł lider.
- Dziękuję obiecuję, że nie zostanę tu długo.- powiedziała Sasza.
- W porządku możesz tu zostać ile będziesz potrzebować.- powiedział Robin.
- Bardzo wam dziękuję.- odpowiedziała dziewczyna.
- Chodź Sasza!- zawołał Bestia- Pokażę ci pokój.- i zabrał dziewczynę w stronę sypialni.
- Dziękuję Bestio, za wszystko.- odparła Sasza i pocałowała BB w policzek po czym oddaliła się w pokoju.
Następnego dnia Tytani wodzeni zapachem weszli do kuchni i ujrzeli Bestię oraz gotującą Saszę.
- Ale pachnie.- pochwaliła Gwiazdka- Co gotujesz?
- Jajecznicę z szynką, do tego sałatka z pomidora i chleb tostowy z masełkiem. A dla Bestii musli owocowe i mleko sojowe.
Tytanom na samą myśl ciekła ślinka.
- Gotowanie to moja pasja.- powiedziała Sasza.
- To może zostaniesz z nami na dłużej.- spytał Robin.
- Prosimy!- zawołali Star i BB.
- Nie chce sprawiać kłopotu.
- W porządku. Nikt cię stąd nie wygania.
- No dobrze.
- Świetnie!- krzyknął Cyborg.- A umiesz grać na konsoli?
- No jasne! I piekę dobrą pizze.- powiedziała Sasza.
- Pizza! Ekstra!- zawołał Bestia.
Z każdym dniem Sasza czuła się u Tytanów jak w rodzinnym domu. Robin zaproponował jej trening i zgodziła się uczyć od niego sztuk walki. Gotowała z Gwiazdką, grała z Bestią i Cyborgiem na konsoli, a nawet medytowała z Raven.
Edytowane przez Titola dnia 2015-10-14, 14:00
ja moze po prostu zaprosze na bloga z historią o tytanach. http://teentitans-bbrae.blog.pl/
RavenLover

Bardzo fajne. Booya!
Świetne opowiadanie Bestia ;) A jeśli chodzi o inne to też zapraszam na bloga Bestia ;)
newtitans.bloog.pl
Booya!
Czyja?
Za jakiś czas też zapraszam do siebie: raven 112.simplesite.com
RavenLover twoje opowiadania są genialne. Mam nadzieję że moje choć trochę ci doròwnają. Raven :-/
Przejdź do forum: